E jak EMPATIA
W ogólności, jako istoty społeczne, oczekujemy od ludzi zrozumienia i szacunku do przeżywanych uczuć. U ludzi szczególnie nam bliskich, priorytetowo wypatrujemy umiejętności wczucia się w nasz stan emocjonalny, adekwatnego na niego reagowania a nawet – współodczuwania go wraz z nami.
Potrzeba empatii
Oczekujemy więc jednej z najcenniejszych zdolności jakie rozwinął umysł człowieka – a mianowicie – okazywania empatii. Tej samej empatii, bez której nijak nam nazwać się człowiekiem emocjonalnie inteligentnym / dojrzałym / kompetentnym, i tej samej, której istnieniu – jak postuluje Margaret Mahler, zaprzecza egocentryczny punkt widzenia świata, oparty na niezdolności lub niechęci do zajmowania się uczuciami i emocjonalnymi potrzebami innych, niekiedy bardzo bliskich osób.
Egocentryzm cechuje m.in. osoby narcystyczne, które poprzez mechanizm idealizowania a następnie degradowania wartości i znaczenia osób z którymi łączy je jakaś relacja, regulują swoje napięcia i emocje oraz manipulują postawami innych w taki sposób, by umożliwiały osobie narcystycznej podtrzymywanie istnienia persony, którą zbudowała na głębokim cierpieniu, wstydzie, strachu i którą zastąpiły swoje realne JA
Skoro wszyscy żyjemy w społeczeństwie łaknącym zrozumienia dla swoich słabości, wsparcia i bezpiecznego obnażania swoich emocji, jak to się dzieje, że niektórzy z nas potrafią zdrowo empatyzować a inni są tego przywileju pozbawieni?
Dlaczego niektórzy są pozbawieni empatii?
Zgoła inaczej rzecz się ma, gdy wyobrażenie sobie uczuć i myśli rodzica nieustannie konfrontuje dziecko ze skierowaną w jego stronę nienawiścią, okrucieństwem, bolesnym odrzuceniem lub obojętnością. W takim przypadku, wstrzymanie rozwijania się struktur odpowiadających za możliwość empatyzowania, jest nijako mechanizmem samoobrony, ratującym zdrowie i życie dziecka.
Czy empatia to tylko cecha ludzka?
Mimo, że empatia wydaje się być cechą ściśle ludzką, naukowcy odkryli, że np. gdy małpka przyuczona do naciskania dźwigni w celu otrzymania atrakcyjnego dla niej pokarmu zorientowała się, że za każdym naciśnięciem, jej koleżanka w klatce obok otrzymuje bolesny impuls prądu, zaprzestała tej czynności, rezygnując z ulubionych smakołyków i udowadniając tym samym zdolność przyjęcia perspektywy innego osobnika.
W innym eksperymencie, swobodnie poruszający się szczur, który, zauważywszy, że dźwignia znajdująca się w jego klatce służy do otwierania klatki kolegi znajdującego się obok, zawsze po wejściu do swojej klatki w celu zjedzenia posiłku, najpierw otwierał klatkę kolegi i dopiero wówczas zabierał się za jedzenie. Robił tak, niezależnie od ekskluzywności pozostawionego mu do dyspozycji pożywienia.
Od czego zależy empatia?
Empatia nie jest tworem jednolitym.. Jej odczuwanie zależne jest od kontekstu sytuacji, cech osób odczuwających cierpienie oraz naszych- czyli obserwatora cech indywidualnych.
Badania pokazują, że chętniej współczujemy cierpieniu Piotra a znacznie mniej np.. Ditera, chętniej współczujemy cierpiącym osobom biednym niż bogatym, gdy kontuzję odnosi zawodnik drużyny, której kibicujemy współczujemy znacznie silniej niż wówczas gdy to samo przydarzy się zawodnikowi drużyny przeciwnej.. Jesteśmy w stanie głęboko współczuć osobie zarażonej HIV, ale znacznie bardziej tej, która nabyła wirus w drodze transfuzji krwi, niż tej, zarażonej przez kontakt płciowy.

Dodaj komentarz